Jak odzyskać koncentrację po social mediach?
Jak odzyskać koncentrację po social mediach?

Jak odzyskać koncentrację po social mediach?

Miałaś tylko sprawdzić jedną wiadomość. Minęło kilka sekund. Potem jedna rolka. Druga. Jeszcze jeden filmik. Nagle orientujesz się, że od 20 minut przewijasz ekran. Odkładasz telefon i wracasz do pracy, ale trudno Ci się skupić. Jeżeli zastanawiasz się, jak odzyskać koncentrację po social mediach, zacznij od zrozumienia, co właściwie dzieje się z Twoją uwagą.

Patrzysz na tekst, który przed chwilą był prosty. Czytasz jedno zdanie. Potem drugie. I… nie wiesz, co właściwie przeczytałaś.

Znowu masz ochotę sięgnąć po telefon. Jeżeli znasz ten schemat, prawdopodobnie zastanawiasz się, jak odzyskać koncentrację po social mediach.

Tylko że odpowiedź nie musi brzmieć: „usuń Instagram”.

Problem jest trochę ciekawszy.

Nie chodzi wyłącznie o to, ile czasu spędzasz w aplikacji. Chodzi również o to, jak wygląda przejście z szybkiego, zmiennego środowiska pełnego bodźców do zadania, które wymaga spokojnego utrzymania uwagi.

I właśnie ten moment warto zacząć zmieniać.

Jak odzyskać koncentrację po social mediach – kobieta pracująca przy laptopie bez telefonu

Nie chodzi tylko o to, ile czasu spędzasz w social mediach

Łatwo pomyśleć:

„Spędzam za dużo czasu na TikToku, więc dlatego nie mogę się skupić”.

Tyle że rzeczywistość nie jest aż tak prosta.

Badania nad krótkimi formami wideo wskazują na związek między większym korzystaniem z nich a słabszymi wynikami w obszarach związanych m.in. z uwagą i kontrolą hamowania. Nie oznacza to jednak, że każde 20 minut scrollowania automatycznie powoduje problemy z koncentracją. Znaczenie ma również sposób korzystania z telefonu, częstotliwość przełączania się między zadaniami, sen, zmęczenie czy to, dlaczego w ogóle sięgasz po aplikację.

Dlatego zamiast pytać:

„Czy social media niszczą moją koncentrację?”

warto zadać sobie inne pytanie:

„Co dzieje się z moją uwagą, kiedy co kilka minut daję jej coś nowego?”

Bo możesz przez godzinę korzystać z telefonu, a potem spokojnie usiąść do książki.

Możesz też przez pięć minut sprawdzać Instagram między kolejnymi fragmentami pracy i przez pół dnia nie wejść naprawdę w żadne zadanie.

Różnica jest ogromna.

Najtrudniejszy może być moment przejścia

Wyobraź sobie dwie sytuacje.

W pierwszej przez kilkanaście minut oglądasz krótkie filmy. Każdy trwa chwilę. Co kilka sekund pojawia się nowy obraz, temat, dźwięk albo żart.

Potem zamykasz aplikację i otwierasz dokument, który masz napisać.

Nagle nic się nie dzieje. Nie ma kolejnego filmu, nowego komentarza, powiadomienia.

Nie ma czegoś, co co kilka sekund zmienia kierunek Twojej uwagi.

Musisz sama zdecydować, na czym pozostajesz przez kolejne minuty. To zupełnie inny rodzaj pracy.

I właśnie dlatego zamiast oczekiwać, że po zamknięciu TikToka natychmiast wejdziesz w godzinę głębokiego skupienia, możesz potraktować powrót do pracy jako osobny etap.

Nie jako porażkę.

Jako przejście.

Co zrobić w pierwszych 10 minutach po scrollowaniu?

Jeśli szukasz odpowiedzi na pytanie, jak odzyskać koncentrację po social mediach, nie zaczynaj od próby wielogodzinnego skupienia. Najważniejsze może być pierwsze 10–15 minut po zamknięciu aplikacji. Załóżmy, że właśnie zamknęłaś aplikację.

Nie otwieraj od razu maila, czy nie włączaj YouTube „w tle”.

Nie przenoś się z jednego ekranu na drugi.

Najpierw zakończ kontakt z telefonem.

Odłóż go poza zasięg ręki. Wstań. Przejdź się przez chwilę. Napij się wody. Popatrz przez okno.

Nie musisz wykonywać żadnego specjalnego ćwiczenia.

Chodzi o coś prostszego: nie dokładaj kolejnych bodźców do momentu, w którym właśnie próbujesz z nich wyjść.

Potem wybierz jedno zadanie. Nie całą listę. Jedno.

I ustaw 10–15 minut.

Nie po to, żeby w tym czasie skończyć pracę. Tylko po to, żeby znowu wejść w zadanie. Jeżeli przez pierwsze kilka minut będziesz miała ochotę sprawdzić telefon, to nie oznacza, że eksperyment się nie udał.

Właśnie wtedy zaczyna się najważniejsza część.

Nie musisz wykonywać każdej myśli

Wracasz do dokumentu.

Pojawia się myśl:

„Ciekawe, co nowego na Instagramie”.

Możesz sprawdzić, ale możesz też nic z nią nie zrobić.

To ważne rozróżnienie.

Myśl nie jest poleceniem.

Nie musisz z nią walczyć. Tłumaczyć, że telefon jest zły. Nie musisz też obiecywać sobie, że już nigdy nie będziesz scrollować, ale możesz po prostu zauważyć:

„Mam ochotę sprawdzić telefon”.

I wrócić do tekstu.

Jeżeli myśl ciągle wraca, zapisz ją na kartce:

sprawdzić Instagram i wróć do zadania.

W ten sposób tworzysz niewielką przerwę między impulsem a działaniem i to właśnie ta przerwa daje Ci wybór.

Telefon nie musi leżeć obok Ciebie

„Przecież go nie używam”.

Tylko po co sprawdzać swoją silną wolę co pięć minut?

Jeżeli pracujesz nad czymś ważnym, telefon może być w szufladzie, torbie, na półce albo w drugim pokoju. Nie dlatego, że sam jego widok magicznie niszczy koncentrację.

Po prostu utrudniasz wykonanie automatycznego ruchu.

Jeśli sięgnięcie po telefon wymaga wstania z krzesła, otwarcia szuflady i dopiero wtedy odblokowania ekranu, między impulsem a działaniem pojawia się kilka sekund dodatkowego namysłu.

To niewiele, ale właśnie takie małe przeszkody mogą być praktyczniejsze niż próba ciągłego pilnowania samej siebie.

Jeżeli telefonu potrzebujesz przy pracy, wyłącz przynajmniej powiadomienia, które nie wymagają natychmiastowej reakcji.

Zadaj sobie pytanie:

„Które informacje naprawdę muszę zobaczyć w tej chwili?”

Prawdopodobnie lista będzie krótsza, niż myślisz.

[-> Badanie dotyczące obecności smartfona]

Największa pułapka kryje się w słowie „chwila”

„Tylko sprawdzę”.

„Tylko zobaczę wiadomość”.

„Jeszcze jedną rolkę”.

To nie zawsze kończy się długim scrollowaniem, ale właśnie dlatego ten mechanizm jest trudny do zauważenia.

Nie podejmujesz świadomej decyzji:

„Przez następne 40 minut będę oglądać krótkie filmy”.

Podejmujesz serię małych decyzji, dlatego zanim otworzysz aplikację, spróbuj zadać sobie jedno pytanie:

„Po co ją teraz otwieram?”

Jeżeli masz konkretny cel — odpowiedzieć na wiadomość, sprawdzić coś, opublikować materiał — wejdź, wykonaj zadanie i wyjdź.

Jeżeli odpowiedź brzmi:

„Nie wiem. Po prostu chcę zobaczyć, co tam jest”.

możesz potraktować to jako sygnał ostrzegawczy.

Nie zakaz.

Sygnał.

Jak odzyskać koncentrację po social mediach – Jeśli social media są częścią Twojej pracy, sytuacja wygląda inaczej

Nie każdy może po prostu odinstalować Instagram.

Jeżeli prowadzisz firmowe konto, tworzysz treści, pracujesz w marketingu albo budujesz własną markę, social media są narzędziem pracy.

Wtedy problemem nie jest samo wejście do aplikacji.

Problemem jest zatarcie granicy między pracą a konsumpcją treści.

Możesz wejść na Instagram, żeby:

  • odpowiedzieć klientowi,
  • opublikować materiał,
  • sprawdzić komentarze,
  • przygotować relację,
  • przeanalizować konkurencję.

A możesz wejść bez konkretnego celu i po kilku minutach znaleźć się w zupełnie innym miejscu.

Dlatego spróbuj rozdzielić te dwie czynności.

Przykładowo:

„Otwieram Instagram, żeby odpowiedzieć na wiadomości przez 15 minut.”

To zupełnie inna intencja niż:

„Otworzę Instagram i zobaczę, co się dzieje”.

Jeżeli korzystasz z social mediów zawodowo, warto też przygotowywać część materiałów wcześniej i ograniczyć liczbę momentów, w których musisz otwierać aplikację tylko po to, żeby coś opublikować.

A jeśli telefon nie jest głównym problemem?

To pytanie może być niewygodne.

Bo czasami scrollowanie jest nie tyle problemem, co ucieczką od czegoś innego.

Masz napisać ważny tekst. Nie wiesz, jak zacząć. Telefon jest łatwiejszy.

Musisz nauczyć się do egzaminu. Materiał jest trudny. Telefon jest łatwiejszy.

Masz wykonać zadanie, którego nie lubisz. Telefon jest łatwiejszy.

Jesteś zmęczona. Telefon jest najprostszą formą rozrywki.

Masz gorszy dzień. Telefon pozwala na chwilę przestać o nim myśleć.

Wtedy samo ograniczenie social mediów może nie wystarczyć.

Bo jeśli zabierzesz telefon, ale zostawisz trudne zadanie i napięcie, które pojawia się na jego widok, możesz po prostu znaleźć inną drogę ucieczki.

Dlatego kiedy kolejny raz łapiesz się na automatycznym scrollowaniu, spróbuj zapytać:

„Przed czym właśnie próbuję uciec?”

Nie zawsze znajdziesz odpowiedź.

Ale czasami właśnie ona jest ważniejsza niż kolejny poradnik o cyfrowym detoksie.

Nie potrzebujesz cyfrowego detoksu na 30 dni

Jeżeli wizja całkowitego odstawienia social mediów Cię męczy, nie zaczynaj od niej.

Wybierz jedną sytuację.

Na przykład:

  • pierwsze 30 minut po przebudzeniu bez social mediów,
  • ostatnią godzinę przed snem bez scrollowania,
  • telefon poza zasięgiem podczas pracy,
  • social media dopiero po wykonaniu najważniejszego zadania.

Jedna zasada.

Nie dwanaście.

Jeżeli działa, możesz później dodać kolejną.

Bo łatwo zamienić koncentrację w kolejny projekt do zarządzania:

planer, aplikacja, limity, minutniki, blokady, tabelki, wyzwania.

Po kilku dniach jesteś bardziej zmęczona samym pilnowaniem zasad niż pracą.

Nie o to chodzi.

Celem nie jest stworzenie idealnego systemu.

Celem jest zmniejszenie liczby momentów, w których ktoś lub coś niepotrzebnie zabiera Ci uwagę.

Zamiast zgadywać, zrób własny eksperyment jak odzyskać koncentrację po social mediach

Jeżeli naprawdę chcesz sprawdzić, jak social media wpływają na Twoją koncentrację, nie musisz zaczynać od wielkiej deklaracji:

„Od jutra ograniczam telefon do godziny dziennie”.

Przez tydzień obserwuj jedną rzecz.

Przed rozpoczęciem ważnego zadania zapisz:

Ile czasu wcześniej spędziłam w social mediach?

Potem oceń:

Jak łatwo było mi wejść w skupienie?

Możesz użyć skali od 1 do 5.

Po kilku dniach zobaczysz, czy pojawia się jakiś wzór.

Może okaże się, że po długim scrollowaniu trudniej Ci rozpocząć pracę.

Może różnica będzie niewielka, albo największym problemem okaże się nie czas spędzony w aplikacji, ale to, że sprawdzasz ją co kilka minut.

A może odkryjesz, że najczęściej sięgasz po telefon wtedy, gdy zadanie zaczyna Cię stresować.

I właśnie dlatego taki eksperyment jest ciekawszy niż gotowa recepta.

Nie pytasz:

„Co internet mówi o mojej koncentracji?”

Tylko:

„Co naprawdę dzieje się z moją uwagą?”

Nie zapominaj o śnie

Jest jeszcze jeden element, którego nie warto pomijać.

Jeżeli wieczorem długo scrollujesz, problem może nie kończyć się na samym czasie spędzonym w aplikacji.

Jeśli korzystanie z telefonu przesuwa porę snu albo skraca noc, następnego dnia możesz po prostu funkcjonować na mniejszym poziomie energii.

A wtedy trudniej wymagać od siebie skupienia.

Dlatego zamiast patrzeć wyłącznie na:

„Ile godzin dziennie jestem w social mediach?”

sprawdź też:

„O której odkładam telefon i ile naprawdę śpię?”

Nie próbuj odzyskać całej koncentracji naraz

Być może po przeczytaniu tego artykułu masz ochotę zrobić wszystko.

Wyłączyć wszystkie powiadomienia. Usunąć aplikacje. Kupić budzik. Zrobić cyfrowy detoks. Ustawić limity.

Przenieść telefon do drugiego pokoju.

Stworzyć nowy system produktywności.

Tylko że koncentracja nie potrzebuje kolejnego projektu do wykonania.

Spróbuj zacząć od jednej rzeczy.

Na przykład:

przez najbliższe 15 minut telefon będzie poza zasięgiem ręki, a Ty zajmiesz się jednym zadaniem.

Tylko tyle.

Jeśli po 15 minutach chcesz zrobić przerwę — zrób ją.

Jeśli możesz pracować dalej — pracuj.

Nie chodzi o to, żeby udowodnić sobie, że potrafisz siedzieć trzy godziny bez telefonu.

Chodzi o to, żeby ponownie nauczyć się, że nie każda chwila nudy, trudności albo dyskomfortu musi kończyć się sięgnięciem po ekran.

Koncentracja wraca łatwiej, kiedy przestajesz ją ciągle przerywać

Jeżeli miałabym zostawić Ci z tego artykułu jedną myśl, byłaby właśnie ta:

Nie zawsze musisz bardziej się skupiać. Czasami musisz po prostu przestać sobie przeszkadzać w skupieniu.

Telefon poza zasięgiem.

Mniej niepotrzebnych powiadomień.

Jedno zadanie.

Kilka minut spokojnego przejścia po scrollowaniu. Świadome wejście do aplikacji zamiast automatycznego otwierania jej.

I odrobina tolerancji na nudę. Nie brzmi spektakularnie i może właśnie dlatego jest łatwiejsze do utrzymania.

Nie musisz przestać korzystać z social mediów, czy żyć bez telefonu.

Oraz nie musisz nigdy więcej złapać się na bezmyślnym scrollowaniu.

Chodzi o coś prostszego:

żebyś to Ty decydowała, gdzie kierujesz swoją uwagę.

Dlatego odpowiedź na pytanie jak odzyskać koncentrację po social mediach nie musi oznaczać całkowitego odcięcia się od internetu. Chodzi raczej o stworzenie sobie warunków, w których łatwiej wrócić do jednej rzeczy i pozostać przy niej trochę dłużej.

A kiedy następnym razem zorientujesz się, że znowu minęło 20 minut, nie rób z tego kolejnego powodu do wyrzutów sumienia.

Odłóż telefon i wróć do tego, co miałaś zrobić. Jeszcze raz. Bo odzyskiwanie koncentracji nie musi zaczynać się od wielkiej zmiany.

Czasami zaczyna się od jednej decyzji:

„Teraz wracam.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *